niedziela, 4 grudnia 2016

ROZDZIAŁ I


CZY ONA JEST WSZĘDZIE?

     W bazie rebeliantów, mieszczącej się na pełnej dżungli planecie Ryloth, od paru dni panował melancholijny nastrój. Przyczyną tego niecodziennego zjawiska była pewna wiadomość, która w tydzień obiegła całą Galaktykę. Wieść ta dotyczyła osoby, o której istnieniu wszyscy dowiedzieli się tydzień temu. Kobieta ta siedziała właśnie na kanapie w studiu telewizyjnym, odpowiadając na pytania reporterki z uśmiechem i uprzejmością, denerwując przy tym Mace’a Windu i nowe pokolenie ‘padawanów’.
  -  Czy ten program nie może się już skończyć? – głośno zawołał Mistrz Jedi.
  -  Pocieszyć Cię? – spytał Obi Wan Kenobi.
  -  No?
  -  Po Lilyanne Skywalker przyjdzie Imperator.
  -  No i?
  -  Lily też tam wtedy będzie.
  -  NIEEEEEEE!!!!!! Dlaczego?! DLACZEGO?! – zawył Mace.
  -  Ponieważ jest Jego doradcą od dyplomacji? – spokojnie stwierdził Obi Wan.
  -  COOOO?! – zdziwił się Windu.
  -  No tak. Ponoć jest w tym bardzo dobra – powiedział Kenobi.
     Miesiąc po tej rozmowie Luke zniszczy Gwiazdę Śmierci. Wszyscy się cieszyli. Przez następny miesiąc nie było żadnych ataków. Tak samo jak i przez cały rok. Do czasu…  W grudniu zaczęli ponosić straty. Tak wielkie straty, że Rada Jedi zwołała spotkanie w tej sprawie.
   -  Zwołałem to spotkanie w związku z nasilającymi się atakami Imperium. Wypadałoby znależć dobre rozwiązanie tej sprawy, jednocześnie zastanawiając się, dlaczego Imperium zmieniło taktykę – rozpoczął Mistrz Windu.
   -  Sądzę, że najlepiej najpierw  pomyśleć, dlaczego ataki się nasiliły. Wiedząc to, będziemy mogli stworzyc plan obrony – stwierdził Plo Koon.
   -  Bardzo dobry pomysł. Może przyda nam się tu Padmé Amidala? Jest politykiem i senatorem – Powiedział Obi Wan Kenobi.
   -  Dobry bardzo pomysł to jest. Senatora zawołaj – rzekł Yoda.
Po krótkiej chwili do Sali weszła Padmé Naberrie.
   -  Mistrzowie – przywitała się – Wzywaliście mnie.
   -  Zgadza się. Potrzebujemy informacji. Masz jakieś domysły, dlaczego Imperium jest teraz takie skuteczne?
   -  W istocie, mam domysły. Prawdopodobnie jest to skutek zmiany władzy. Dawniej Imperium rządził tylko Imperator, a doradcy wypełniali polecenia. Teraz oprócz Imperatora są doradcy, każdy odpowiedziałny za inną część. Imperator dalej wszystko kontroluje, lecz doradca cieszy się jego zaufaniem i razem planuja działania np. w stosunku do nas – powiedziała Padmé.
   -  To w istocie wiele wyjaśnia – powiedziała Shaak Ti – Dziękujemy, pani senator.
   -  Imperator powziął nowy plan działania… Całkiem inny niż się spodziewaliśmy – stwierdził mace Windu po wyjściu senatorki – Zaufał innym ludziom znającym się na swoim fachu… To zdecydowanie niebezpieczne posunięcie, jeśli ma dobrych doradców. Kim są doradcy?
   -  Doradca od Dyplomacji to Lilyanne Skywalker, Doradca od Wojny – Anakin Skywalker, a od planów – Xizor, przywódca Czarnego Słońca – powiedział po uprzednim sprawdzeniu w Holonecie Plo Koon.
  -  Zdecydowanie niebezpieczne to jest – stwierdził Yoda –Jak mało kto na tym, co robi, każdy zna się.
   -  Może powinniśmy sami zacząć lecieć na misje? Będziemy mieć informacje, o tym co się dzieje od razu, bez żadnych zniekształceń – rzekła Shaak Ti.
  -  Uważam to za bardzo dobry pomysł – zgodził się Obi Wan.
Jak postanowili, tak zrobili. Lecz nie zaczęło im się lepiej powodzić. Straty dalej były ogromne. Imperium było po prostu zbyt potężne, by bez pomocy móc je pokonać. Rebelia zaczęła przegrywać…



………………………………………..

Wiem, wiem że to krótki rozdział, ale nie miałam pomysłu na początek L Wiem, jak to się potoczy, ale nie wiem, jak to zacząć  jak to napisać..
Chciałam jeszcze zaznaczyć, że to mój pierwszy blog i wszelką krytykę, wszystkie wytykane błędy przyjmę i bardzo mi pomogą
J
Zachęcam do komentowania <3

Lilsanne_Quinnsen